Niniejsza strona wykorzystuje tzw. ciasteczka (cookies), które są zapisywane na Twoim urządzeniu przez przeglądarkę internetową. Są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Jeżeli nie zgadzasz się na zapisywanie cookies, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki. W takim przypadku korzystanie z niniejszej witryny może być utrudnione. Więcej informacji znajdziesz tutaj

Blog finansowy Informacje i opinie na tematy związane z przedsiębiorczością

Wywiad z JUBILATEM!

17-04-2012

50 lat dobrego humoru, czyli pięćdziesiąte urodziny Piotra Bałtroczyka...

Wywiad z Jubilatem!

M.S.: Jubileusz 50- lecia Piotra Bałtroczyka. Kogo będziemy mieli okazję zobaczyć na urodzinowej scenie?


P.B.: - Wydaje mi się, że to będzie ciekawy koncert. Jak Państwo zwróciliście uwagę, na plakatach widnieje wiele nazwisk fantastycznych wykonawców, którzy potrafią zrobić z publicznością wszystko. Będą moi przyjaciele - Jerzy Kryszak, Cezary Pazura. Wystąpi Kabaret Moralnego Niepokoju, Kabaret Pod Wyrwigroszem, będzie też Andrzej Sikorowski - mój przyjaciel z „Krainy łagodności”. Jednym słowem sporo będzie się działo. Jest to taka składanka kabaretowa w postaci koncertu, który ma swój scenariusz i ma swoją reżyserię. Pojawią się materiały filmowe dotyczące bezpośrednio mnie, a zrobiłem w życiu wiele programów telewizyjnych. Będą też zdjęcia z mojego dzieciństwa, a to wszystko będzie omówione w dialogach Katarzyny Jamróz. Zatem myślę, że warto się wybrać, bo to jest taki ciepły spektakl, który oprócz tego może nie jest do końca nastawiony na śmiech, po prostu ma też wprawić odbiorcę w jakąś zadumę na temat przemijania. Myślę, że to będzie naprawdę udany wieczór.

Autorem całego programu pt. „50 lat dobrego humoru, czyli pięćdziesiąte urodziny Piotra Bałtroczyka” jest Jubilat, czyli Pan?


- Tak, jestem autorem całego programu. Osobiście wybierałem wykonawców w konsultacji z moim agentem z firmy Albert Production i dbałem o to, żeby to wszystko miało ręce i nogi, bo jeśli człowiek obchodzi urodziny to musi zadbać o to, aby te urodziny były w doborowym towarzystwie.

Czy cały występ będzie miał jakieś powiązania z biznesem?

- Nie wiem czy będzie miał takie powiązania wprost, być może. W tej chwili spędzam czas nad takim monologiem, który ma omawiać moje doświadczenia biznesowe, których przecież trochę było w moim życiu. Czy to się znajdzie w tym programie? Trudno mi jeszcze w tej chwili powiedzieć, ale nie wykluczam.

Czy współczesnego aktora i satyryka można nazwać biznesmanem?

- Na pewno. Już dawno temu powiedziałem, że jestem takim rodzajem intelektualnego biznesmana, bo to co wymyślam jest niejako potem do sprzedaży podczas takich estradowych występów i chodzi o to, żeby ten produkt był produktem A - dobrym, B – wieczno-trwałym, takim, o którym publiczność będzie wiedziała, że warto w to inwestować. Czyli załóżmy, że Bałtroczyk jest kimś kogo warto słuchać, bo mówi o rzeczach interesujących i nowych, albo patrzy na świat pod innym kątem. Myślę, że to jest rodzaj takiego intelektualnego biznesu i nie różni się to przesadnie chyba od takiej, powiedzmy, pracy naukowca.

Czy dzisiejszą sztukę i kabaret możemy podpiąć pod definicję „przedsiębiorstwa”, czy też „produktu”?

- Umówmy się, że te nasze działania, to nie jest twórczość zaliczana do „kultury wysokiej”. Pełnimy pewną rolę usługową i trzeba się z tym pogodzić. Oczywiście, że tak. Sprzedaż płyt na świecie maleje, głównym nośnikiem dóbr muzycznych i artystycznych staje się Internet. Wykonawcy ruszają w trasy i grają swoje spektakle. Te występy to nie tylko wykonawca na scenie, ale to również cały catering (żeby na tym zarobić to również sprzedaż koszulek i gadżetów związanych z wykonawcą), który obok służy również temu, żeby publiczność była zadowolona. My, wykonawcy tego nurtu gramy po kilkanaście, czasami więcej występów miesięcznie, musimy przybrać postać „formy” i musimy się starać, żeby nasz produkt- nie widzę nic złego w takiej definicji- był odpowiedniej jakości.

Już wkrótce występ w katowickim Spodku, a później na terenie całego kraju?

- Jeszcze wcześniej Sala Kongresowa, potem Spodek, później Kielce. Do wakacji jeszcze kilka występów, a po wakacjach ruszamy z całym programem ponownie. Pewnie odbędzie się też kilkadziesiąt takich imprez w mniejszym składzie i w mniejszych halach.

Czy Pan wcześniej słyszał coś o firmie Novision?

- Tak, oczywiście słyszałem. Moja wiedza na temat tej firmy zaczęła się od relacji Czarka Pazury, który współpracuje z Novision. Wcześniej odwiedziłem również stronę internetową i patrzyłem na to, czym się zajmujecie i myślę, że to jest ciekawe i sądzę, że poniekąd mamy wspólne cele.


Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiała: Małgorzata Skórska



Komentarze




byłem miód i wino piłem 22-03-2013, 13:11
Ciekawa rozmowa z Panem Baltroczykiem. Miałem przyjemność wziąć udział w tym jubileuszu i przyznam że śmiech do łez bardzo ciekawy program wiele znanych kabaretów i znanych postaci ze sceny polskiego kabaretu. Patronat nad całym wydarzeniem objęła właśnie firma Novision. Obecny był też tam Cezary Pazura



Dodaj komentarz




* Nick:
* Komentarz:

Copyright 2009 | Forum i opinie o Przedsiębiorczości.