Niniejsza strona wykorzystuje tzw. ciasteczka (cookies), które są zapisywane na Twoim urządzeniu przez przeglądarkę internetową. Są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Jeżeli nie zgadzasz się na zapisywanie cookies, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki. W takim przypadku korzystanie z niniejszej witryny może być utrudnione. Więcej informacji znajdziesz tutaj

Blog finansowy Informacje i opinie na tematy związane z przedsiębiorczością

Muzyka w biznesie

11-01-2013

 

 

 O tym jak połączyć pasję muzyczną z biznesem opowie nam w wywiadzie Łukasz Sokół - muzyk (instrumentalista, wokalista, kompozytor, aranżer) oraz Partner Biznesowy Firmy Novision

Muzyka w biznesie

____________

Małgorzata Skórska:- Muzyka dla Pana to „cały świat”. Jak to wszystko się zaczęło?


Łukasz Sokół, Dyrektor Regionalny Novision:- Można rzec, że zostałem w sposób naturalny skazany na tę piękną sztukę jaką jest muzyka i szczerze mówiąc bardzo się z tego cieszę. Tradycja muzyczna od strony taty istniała w naszej rodzinie od pradziadów. Mój pradziadek był puzonistą, skrzypkiem, dziadek trębaczem, akordeonistą, tata saksofonistą klarnecistą, a ja jestem organistą i pianistą. Krakowską Akademię Muzyczną ukończyłem w klasie organów, co dało mi tytuł magistra sztuki muzyki organowej. Przez wszystkie lata edukacji muzycznej studiowałem tzw. muzykę klasyczną, ale od samego początku mojego rozwoju muzycznego uprawiałem różne gatunki muzyki rozrywkowej. Jako dziecko pamiętam, że muzyka zawsze rozbrzmiewała w moim rodzinnym domu. Tata bardzo często śpiewał różne piosenki, a także ćwiczył na klarnecie i saksofonie nawet wtedy, gdy spałem w swoim dziecięcym łóżeczku, a muzyka nigdy mi nie przeszkadzała. Później jako mały chłopiec świadomie i z dużym zainteresowaniem podglądałem jak tata ćwiczył, a nawet próbowałem z nim grać na flecie prostym. Mając 13 lat zagrałem po raz pierwszy z zespołem taty na imprezie tanecznej. No i tak to się potem potoczyło.


M.S.:- Pasja automatycznie się rozwijała?


Ł.S.:- Poszedłem do Szkoły Muzycznej I stopnia w Niepołomicach w klasie fortepianu. Następnie zdałem do Liceum Muzycznego w Krakowie na Basztowej, gdzie rozpocząłem naukę gry na organach i właśnie tutaj zaczęła się pierwsza przygoda z tzw. królem instrumentów. Tak naprawdę to nie ma większego i potężniejszego instrumentu od organów.
Od najmłodszych lat byłem zakochany w tym instrumencie. Po ukończeniu Liceum Muzycznego kontynuowałem naukę gry na organach w Krakowskiej Akademii Muzycznej na wydziale instrumentalnym.
W czasie nauki w Liceum Muzycznym założyłem dwie formacje muzyczne. Pierwsza to: zespół rodzinny „Sokoły” grający muzykę taneczną, a druga to grupa muzyczna „Ot-Tak” wykonująca moją muzykę autorską, tworzoną w gatunku poezji śpiewanej. Nie jest to muzyka komercyjna. Przeznaczona jest dla konkretnego odbiorcy, który głębiej rozumie słowo i dźwięk.

Dużym moim sukcesem muzyczno-biznesowym było nagranie płyty wraz z zespołem „Ot-Tak” w wieku 21 lat. Sam byłem producentem tej płyty. Nie mając żadnych sponsorów, poniosłem wszystkie koszty związane z wydaniem płyty, które w całości mi się zwróciły.


M.S.:- Z jednej strony muzyka, a z drugiej czynnie zajmuje się Pan biznesem. Jak zaczęła się Pana przygoda z firmą Novision?


Ł.S.:- Muzyka to mój wyuczony zawód. To pasja i miłość, pewnego rodzaju powołanie. Nigdy nie przestanę tworzyć i grać. Nigdy nie przestanę być artystą. Problemem w Polsce jest to, że muzyka cały czas nie jest doceniana, a artyści zwykle mają problemy finansowe. To jest bardzo przykre, bo przecież tak wiele pracy i wysiłku muzyk musi włożyć w swój rozwój muzyczny, a później zazwyczaj żyje w biedzie.
Ja na szczęście dzięki mojej otwartości i przedsiębiorczości umiem wykorzystać wszelkie okazje jakie niesie ze sobą życie...
Jedną z takich okazji była właśnie możliwość współpracy z firmą Novision.

Jest to firma szkoleniowa, która między innymi poprzez wykłady z pokazem multimedialnym chce przekazywać podstawową wiedzę z zakresu kultury oszczędzania i inwestowania.
Mój dobry kolega (również muzyk) zaprosił mnie właśnie na taką konferencję.
Po wykładzie zapytał: „Co o tym sądzisz?” Ja odpowiedziałem: „Sławku, ja to wszystko wiedziałem już od 13 roku życia…”

Po jakimś czasie przyjechał on do mnie, aby mnie zmobilizować do wyjazdu na dwudniowe szkolenie.
Twierdził, że współpracuje z firmą już od 4 miesięcy i od tej pory bardzo mu się zmieniło życie. Powiedział, że to on decyduje kiedy i z kim pracuje, a także ile zarabia.
Ja zadałem mu tylko jedno pytanie: „Ile zarobiłeś za ostatni miesiąc?"
Gdy okazało się, że suma, którą podał była trzykrotnie wyższa od mojego dochodu ze wszystkich źródeł, których było sporo (kompozycje na zlecenie, nauczyciel muzyki, dwa zespoły muzyczne, praca organisty w kościele oraz instruktor Nauki jazdy kat.”B”) to naprawdę dało mi to dużo do myślenia.
Postanowiłem wziąć udział w dwudniowym Seminarium Biznesowym, bo nie chciałem nigdy później zadawać sobie pytania: „Jakby moje życie dzisiaj wyglądało, gdybym wtedy pojechał na takie szkolenie…?”

Seminarium zrobiło na mnie ogromne wrażenie.

- Oprócz ciekawej wiedzy na temat podstaw finansów i inwestycji poznałem strategię działania firmy, która polega na darmowej edukacji finansowej społeczeństwa polskiego poprzez liczne szkolenia, konferencje, fora przedsiębiorczości czy też konsulting indywidualny.
Dzisiaj wiedza na temat pieniędzy jest bardzo droga, dlatego strategia firmy Novision, to wspaniała okazja, aby pozyskać potrzebną wiedzę bezpłatnie, której niestety nie zapewniło nam polskie szkolnictwo na żadnym etapie edukacji.
Świadomość i wiedza w tym zakresie jest bardzo potrzebna. Człowiek świadomy nie tylko będzie umiał skorzystać z nowatorskich rozwiązań jakie daje mu dzisiejszy rynek finansowy, ale także nie stanie się ofiarą choćby takiej firmy jak np. „Amber Gold”.
Dla mnie jako człowieka wierzącego, moralność i uczciwość to podstawa. W działaniu firmy zobaczyłem wielką pomoc innym ludziom w aspekcie świadomości finansowej.
Postanowiłem rozpocząć współpracę z firmą. Z wykształcenia jestem pedagogiem i kocham uczyć innych, a w tym biznesie nie robię niczego innego jak znowu uczę.
Ponadto możliwości zarobkowe jakie oferuje firma stały się dla mnie okazją do spełnienia jednego z moich najskrytszych marzeń jakim jest promocja mojej sztuki.
Dzisiaj już wiem, że to właśnie ten biznes dał mi możliwość rozpoczęcia realizacji moich projektów muzycznych.


Od samego początku miał Pan nawyk oszczędzania?

- Zawsze byłem oszczędny. Kulturę oszczędzania miałem w sobie od początku. Pierwsze pieniądze, które otrzymywałem np. na urodziny od babci, odkładałem na swój ważny cel. Rodzeństwo kupowało markowe ubrania, a ja oszczędzałem. Wszyscy pytali- na co zbierasz te pieniądze? Trudno w to uwierzyć, ale pomimo tak młodego wieku miałem już jasno określony cel. Zbierałem na dom. Mając 12-13 lat zacząłem zarabiać swoje pierwsze pieniądze, których oczywiście nie wydawałem, ale przeznaczałem na budowę mojego domu w przyszłości.
W tak młodym wieku ujawniła się we mnie jedna z najważniejszych cech człowieka sukcesu jaką jest określenie sobie CELU!
Jeszcze nikt nigdy nie odniósł sukcesu, jeżeli jasno i precyzyjnie nie określił celu, do którego ma dążyć.


Od początku miał Pan w sobie żyłkę biznesmana?


- Urodziłem się i wychowałem w rodzinie wykształconej, inteligenckiej, ale w 100% etatowej.
Moja mama nauczycielka mgr matematyki po Uniwersytecie Jagiellońskim, a tata mgr inż. po dwóch wydziałach Politechniki Krakowskiej. Pomimo tego, że rodzice nigdy nie byli przedsiębiorcami, ja już od najmłodszych lat przejawiałem umiejętności człowieka biznesu.
Oprócz wcześniej wspomnianej umiejętności wyznaczania sobie celu wiedziałem, że zaoszczędzone pieniądze trzeba inwestować. Gdy uzbierałem równowartość 100 dolarów to prosiłem tatę, który jeździł do pracy do Krakowa, aby kupił mi 100 dolarów w jednym nominale. Już mając 13 lat wiedziałem o inflacji choć nikt mnie tego nie uczył. Te podstawy przedsiębiorczości tkwiły we mnie od samego początku, zresztą tak jak muzyka.


Jak długo współpracuje Pan z Novision?


- Z Novision współpracuję już 6 lat. Obecnie przebywam na stanowisku Dyrektora Regionalnego Novision. Awansowałem bardzo szybko, bo już po 12 miesiącach współpracy stałem się Dyrektorem Oddziału.

Myśli Pan, że każdy może odnieść w branży finansowej taki sukces jaki udało się Panu osiągnąć?


- Oczywiście, że nie. Sukces może osiągnąć tylko osoba, która ma silną osobowość i nie ulega wpływom otoczenia. Ludzie sukcesu to osoby, które poszły swoją drogą pomimo tego, że większość im odradzała, zniechęcała, a może nawet ich wyśmiewała. Wybrali drogę, często nieprzetartą i niepewną, ale nigdy z niej nie zawrócili bowiem wiedzieli jaki mają cel. Cała reszta społeczeństwa wybiera drogę najprostszą i wygodną. Może wytłumaczę to na przykładzie:
Osoba osiągająca sukces to osoba, która wyrusza zdobyć szczyt góry. Choć droga daleka i trudna, nie poddaje się, ale idzie przed siebie, bo widzi obrany CEL.

Pozostałą większość można porównać do tłumu owieczek, które idą po równinie nie wiedząc po co idą, ale idą tam, bo większość tam podąża. Tak jest o wiele łatwiej i bezpieczniej. Nie trzeba myśleć. Nie widzą żadnego celu, bo przed sobą widzą jedynie ogon poprzedzającej owieczki….

W takim razie, jakie cechy musi posiadać człowiek, aby odnieść sukces zawodowy?


- Przede wszystkim musi umieć jasno określić CEL i termin jego realizacji.

Potrzebna jest także WYTRWAŁOŚĆ w dążeniu do celu oraz SAMODYSCYPLINA.

Człowiek sukcesu musi mieć SILNĄ OSOBOWOŚĆ, aby NIE ULEGAĆ WPŁYWOM OTOCZENIA.

I oczywiście nie można zapomnieć o UCZCIWOŚCI, bo to podstawa każdego biznesu.
Kiedyś jeden z moich współpracowników zapytał mnie – „Jak to możliwe, że Ty – muzyk, odniosłeś tak szybko sukces w branży finansowej?”

Wtedy powiedziałem, że tajemnicą mojego sukcesu jest to, że zawsze miałem czyste intencje. Po prostu szczera pomoc innym ludziom.


Myślę, że to najważniejsze cechy, bez których osiągniecie owego sukcesu nie jest możliwe.

Wstąpi Pan do kręgu rentierów?


- Oczywiście, że tak. Nasz firmowy system daje świetne możliwości budowania pasywnego dochodu. Gdybym już dziś przestał pracować, to wiem, że to co wygenerowałem i wypracowałem do tej pory, da mi za jakieś 10, 15 lat naprawdę spore dochody pasywne.
Na pewno mogę już dzisiaj powiedzieć, że pracuję tyle ile chcę i wtedy kiedy chcę. Nie mam szefa nad sobą i jestem całkowicie wolnym człowiekiem.
Rentierstwo to termin, który przez Polaków wciąż jeszcze nie jest do końca rozumiany.
W realiach polskich, żeby zostać rentierem trzeba mieć około miliona złotych na koncie lub kilka dobrych nieruchomości na najem, z których można żyć do końca życia już nigdy nie pracując.
Na dzień dzisiejszy miliona w gotówce nie posiadam, bo cały czas inwestuję budując kolejne dochody pasywne, ale milionerem jestem, bo posiadam nieruchomość o takiej wartości :-)

Jaki jest Pana przepis na osiągnięcie niezależności finansowej?


- Każdy świadomy inwestor wie, że zarobione pieniądze należy inwestować jednocześnie w kilka instrumentów finansowych, a nie w jeden.
Bardzo wielu przedsiębiorców popełnia ten błąd inwestując swoje wszystkie pieniądze w firmę, która przecież może mieć w każdym momencie jakieś problemy.
Przepis na osiągnięcie sukcesu to systematyczne rozkładanie swoich dochodów na cztery części:
Pieniądze na życie, rozwój osobisty, czy też rozwój firmy, inwestycje kapitałowe i nieruchomości.
Postępowanie według tej reguły gwarantuje niezależność finansową w przyszłości.


Skąd pomysł na Piosenkę o Wrocławiu „Wrocławskie Mosty”?


- Otóż, jadąc samochodem usłyszałem w radiu, że Wrocław szuka przeboju. Postanowiłem skomponować i nagrać piosenkę o tym mieście. Tekst napisał świetny poeta- Marcin Urban, z którym już współpracuję kilka dobrych lat, a ja skomponowałem muzykę, zaaranżowałem ją na fortepian, głos oraz obój i oczywiście zarejestrowałem w studiu nagraniowym.
Piosenka jest utrzymana w gatunku muzycznym tzw. poezji śpiewanej, w której łączę w jedno elementy muzyki klasycznej i rozrywkowej.
Cały czas przewijający się motyw przewodni to metafora mostu, który wznosi się i opada łącząc ze sobą dwa brzegi rzeki, a także łączy ludzi…

To bardzo ciekawe… teraz ma Pan czas na własną pasję?


- Tak, ale to właśnie dzięki biznesowi Novision, bo dzięki tej firmie stworzyłem sobie pewnego rodzaju osłonę finansową i dochód pasywny.
Co prawda ostatnie 6 lat to okres, gdzie głównie koncentrowałem się na biznesie i tylko sporadycznie grałem koncerty, ale teraz już na dobre wracam na estradę muzyki rozrywkowej, bo w końcu urodziłem się dla niej..
Życzę każdemu, aby mógł powiedzieć, że nie musi pracować. Może, ale nie musi.
Taką możliwość dała mi właśnie ta firma pokazując biznes MLM, dzięki któremu znajduję czas na realizację moich marzeń i celów muzycznych.
Myślę, że to właśnie teraz nadszedł czas na promocję mojej twórczości i wydanie autorskiej płyty, która będzie uwieńczeniem mojej twórczości.


Dziękuję za rozmowę.


Rozmawiała: Małgorzata Skórska



Komentarze




znane z autopsji 24-08-2016, 15:00
A co powiecie na temat pseudo sprzedawców Novision którzy wciskają od lat polisolokaty przez które klienci potracili niejednokrotnie spore oszczędności ? Tak szeroko opisywana w artykule przedsiębiorczość to nic innego jak wykorzystywanie naiwności ludzkiej i wypłacanie sowitych premii za wciskanie polisolokat które są mega nierentowne dla osoby ubezpieczonej - ale za to bardzo rentowne dla ludzi z Novision.
Jeśli ta przedsiębiorczość nie byłaby zbudowana na kłamstwie i ludzkim nieszczęsciu to żadnen z Was nie chwaliłby tej firmy z takim zapałem.
Spróbujcie zbudować swoją przedsiębiorczość w oparciu o uczciwy biznes i wtedy pochwalić się swoimi osiągnięciami - a to już nie jest takie łatwe.
Nel 25-02-2016, 07:23
Bardzo fajny artykuł – dużo o tym jak zarabiać na muzyce http://jakzarabiacjakoszczedzac.blogspot.com/2016/02/jak-zarabiac-na-muzyce.html
Futurek 09-04-2013, 22:25
Niezwykła postać której warto się przyglądnąć. Zrobię to na pewno na najbliższych seminariach. Jeżeli chodzi o NOVISION to jest to firma jedna z najlepszych w Polsce pod względem biznesu, finansów oraz samorozwoju. Pozdrawiam bardzo cieplutko wszystkich "Nowizionowców"
kiedy kolejny wywiad? 05-04-2013, 09:04
poczytałby z przyjemnością wywiad z innymi osobami z Novision. np z http://www.wojciechbaryga.novision.pl/

http://www.janmagierowski.novision.pl/
lysy gorol 04-04-2013, 11:33
ojj nie przesadzajcie z tymi pozytywnymi komentarzami o ludziach z Novision i ogólnie o tej firmie Novision bo jakoś mnie to wcale nie przekonuje
dzikus 03-04-2013, 09:23
W Novision z tego co widzę działa wiele ciekawych przedsiębiorczy z pasją ludzi. Wychodzi na to że niemal każdy z biznesmanów ma jakąś pasje. Ciekawi i wartościowi ludzie, do tego potrafią zarabiać pieniadze i właściwie nimi zarządzać. Nic tylko zazdrościć takiej energii do życia no i oczywiście pasji.
renthom 25-03-2013, 14:20
Dzięki takim rozmowom aż chce mi się działać. Właśnie wróciłem wczoraj ze szkolenia Novision i miałem tam do czynienia z podobnymi ludźmi dlatego wchodzę w ten biznes coraz większymi krokami.
JMC 22-03-2013, 12:56
Oby więcej wywiadów z ludźmi z Novision! Trzeba brać przykład z Pana Łukasza i poszukać swojego sposobu na sukces! Jest wiele takich przedsiębiorczych ludzi z pasją w Novision
Genotyp 22-03-2013, 09:40
Świetny wywiad, jak artysta może odnosić sukcesy w biznesie i to wszystko dzięki firmie Novision.



Dodaj komentarz




* Nick:
* Komentarz:

Copyright 2009 | Forum i opinie o Przedsiębiorczości.